Wyroki prawomocne

Pierwszy w Polsce prawomocny wyrok

W połowie 2015 roku zgłosili się do nas Kredytobiorcy posiadający kredyt pseudofrankowy. Zawarliśmy umowę na obsługę prawną i uruchomiliśmy procedurę nakierowaną na “odfrankowienie” kredytu. Złożyliśmy pozew, a następnie kolejne pisma.

Sąd nie miał wątpliwości co do naszych twierdzeń, a także przedstawianej przez nas oceny prawnej. Po przeprowadzeniu dwóch rozpraw, dnia 28 czerwca 2016 r. Sąd Rejonowy w Świeciu (sygn. akt: I C 145/16) wydał wyrok, w którym w całości uwzględnił pozew. Zakładaliśmy, że bank będzie odwoływać się od wyroku, ale tego nie zrobił. Jako że bank nie złożył odwołania, wyrok stał się ostateczny, tj. prawomocny.

Po trzech miesiącach (7 października 2016 r.) postanowiliśmy podzielić się tą wiadomością. Od tego momentu wypowiedzi przedstawicieli sektora bankowego o tym, że “w sprawach frankowych nie ma prawomocnych wygranych” brzmiały wręcz groteskowo.

Kolejne wyroki

W latach 2015-2017 pojawiło się wiele korzystnych wyroków nieprawomocnych (tj. takich, od których złożono odwołanie, a więc sprawy jeszcze trwają). Pojawiły się również kolejne wyroki prawomocne.

Przykłady prawomocnych wyroków

Tak wygląda przykładowy prawomocny wyrok w sprawie “odfrankowienia” kredytu naszych Klientów (tutaj wydany 19 kwietnia 2017 r., sygnatura: I C 1774/16):

Klauzula prawomocności została nadana przez Sąd Okręgowy. Wynika to z tego, że bank złożył apelację od wyroku sądu rejonowego, a następnie bank przegrał sprawę apelacyjną w Sądzie Okręgowym (sygn. II Ca 583/17). Uzasadnienie orzeczenia zostało opublikowane w bazie orzeczeń Ministerstwa Sprawiedliwości –
aby je przeczytać kliknij tutaj. Orzeczenie jest prawomocne.

Uzasadnienie wyroku potwierdza poprawność prezentowanych przez nas twierdzeń (nieprzerwanie od 2014 roku): zawarte w umowie postanowienia o franku szwajcarskim należy traktować jako nienapisane (tj. nie wiążą kredytobiorców). W konsekwencji bank powinien zwrócić kredytobiorcom to, co od nich bezprawnie pobrał. Sąd potwierdza również, że kredyt staje się kredytem złotowym z mocą wsteczną, ale z oprocentowaniem LIBOR:

Trafnie zatem powodowie wywodzą, że skoro sporne postanowienia umowne nie wiążą, to nigdy nie stanowiły części umowy (k. 811). W efekcie trafny jest też pogląd, że pozwany uzyskał korzyść bez podstawy prawnej, bowiem stosował niedozwolone postanowienia umowne, które nie mogły być źródłem uprawnień banku i obowiązków konsumenta, a które przyniosły mu wymierną korzyść. Powodowie przedstawili sposób wyliczenia przysługujących im należności (k. 54-55), czego pozwany (w zakresie metody wyliczenia) nie kwestionował (k. 849o.). Z kolei zarzut banku, że w efekcie powodowie uzyskają kredyt złotowy, lecz z oprocentowaniem jak dla (…), jest przy uznaniu abuzywności indeksacji prostą konsekwencją stwierdzenia abuzywności w tym zakresie. Powodowie nie kwestionują przy tym sposobu ustalania wysokości oprocentowania (k.15). Powodowie powinni więc otrzymać zwrot tego, co nadpłacili w myśl umowy z uwzględnieniem zakwestionowanej indeksacji, skoro bez tego elementu zapłaciliby mniej. Jeżeli bowiem wiążą postanowienia nie usunięte, zatem kwota kredytu i jego oprocentowanie, istotnie żądania powodów są słuszne (k. 55 in fine).

Sąd Okręgowy kolei wydał następujące orzeczenie (oddalające apelację banku), pod sygnaturą II Ca 583/17:

Uzasadnienie wyroku prezentujemy Państwu w osobnym pliku, który można pobrać tutaj [kliknij]. Uzasadnienie, opierające się na prezentowanych przez nas w trakcie procesu obszernych źródłach, uchodzi obecnie za modelowe rozstrzygnięcie w sprawach dotyczących “odfrankowienia”.

Następstwem powyższych okoliczności, jest przyjęcie, że umowa kredytu łącząca strony pozostaje ważna, lecz bez klauzul indeksacyjnych. Kredyt o jakim tu mowa pozostaje kredytem złotówkowym bez mechanizmu indeksacji. Spłacie podlega kwota nominalna z ustalonym w umowie oprocentowaniem i terminami spłaty. Niczego w tym zakresie nie zmienia fakt, że powodowie uzyskają w następstwie uwzględnienia ich powództwa korzystniejsze warunki kredytowe od oferowanych na rynku. Nie można zapominać, że stanowi to bezpośrednie następstwo zastosowania wobec nich przez bank niedozwolonych postanowień umownych.

A tak prezentuje się inny prawomocny wyrok w sprawie naszych innych Klientów, wydany przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu:

W tej sprawie pojawiła się ciekawostka – najpierw sąd rejonowy (sąd niższej instancji) w 2016 roku uwzględnił powództwo tylko częściowo, więc musieliśmy złożyć apelację. W lutym 2018 r. Sąd Okręgowy, po przeprowadzeniu postępowania apelacyjnego, skorygował wyrok sądu rejonowego i uznał, iż złożony przez nas pozew o “odfrankowienie” zasługuje na uwzględnienie w całości.
Sąd Okręgowy potwierdził, iż na skutek wpisania przez bank do umowy nielegalnych postanowień, umowa kredytu staje się wolna od franka szwajcarskiego z datą wsteczną. Oczywiście zostaje zachowane dotychczasowe oprocentowanie (LIBOR). Sąd Okręgowy zgodził się z całą argumentacją przedstawioną przez naszą Kancelarię. Wyrok jest prawomocny i ostateczny.

Jeżeli chcieliby Państwo posłuchać krótkich ustnych motywów przedstawionych przez Sąd Okręgowy, można włączyć odtwarzanie poniżej (wypowiada się Sędzia w imieniu trzyosobowego składu Sądu Okręgowego):

Sąd Okręgowy podziela całą argumentację przedstawioną przez powodów, a mianowicie że w sytuacji kiedy uznamy, że postanowienia są abuzywne, to nie obowiązują one strony od momentu zawarcia umowy i nie można ich w żaden sposób uzupełnić. W tym zakresie, w ocenie sądu odwoławczego, przekonujące są twierdzenia powodów poparte argumentacją wywodzoną z orzeczeń sądów europejskich, a mianowicie, że sąd krajowy nie powinien zastępować postanowień abuzywnej umowy postanowieniami, chyba że są możliwe zastąpienia poprzez odesłanie do przepisów dyspozytywnych. Takich przepisów dyspozytywnych Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie nie znalazł, co oznacza że akceptuje w całości twierdzenia powodów wywodzone w pozwie, wskazujące, że należy im się zwrot całej nadpłaconej kwoty z tytułu uiszczonych na rzecz banku kwot pieniężnych.

Prawomocny wyrok z 7 czerwca 2018 r. (IV Ca 54/18) (informacja z 8 czerwca)

W ostatnich dniach znaczne zainteresowanie wzbudził wyrok w sprawie naszych Klientów, który zapadł z 7 czerwca 2018 r. Jest to wyrok prawomocnyostateczny. Bank nie może złożyć skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego – bank został prawnie zablokowany przed możliwością odwołania się od wyroku dzięki naszej strategii procesowej.

Sąd Okręgowy stwierdził, że umowa pseudofrankowa naszych Klientów jest w całości nieważna. Oznacza to, że nasi Klienci są całkowicie wolni od umowy kredytu.

A ponieważ przez wiele lat nasi Klienci płacili bankowi raty (w wysokości wymyślanej przez bank), okazuje się, że zapłacili bankowi już więcej, niż bank im wypłacił na samym początku. W rezultacie nasi Klienci:
1) są wolni od kredytu;
2) od dziś nie będą płacić żadnych rat (każdego miesiąca zamiast płacić bankowi ratę, będą mogli przeznaczać tą sumę na własne wydatki);
3) będą mogli czekać na wykreślenie hipoteki.

W sądzie domagaliśmy się usunięcia klauzul abuzywnych lub stwierdzenia, że umowa jest nieważna. Sąd wybrał drugie rozwiązanie i orzekł prawomocne unieważnienie kredytu indeksowanego.

W pisemnym uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdza wprost, że – zgodnie z żądaniem konsumentów – „uznał analizowaną umowę za nieważną w całości, przy czym nieważność ta datowana jest od dnia jej zawarcia (ex tunc).” Sąd wyraźnie stwierdził także, że „nie ma możliwości wykonania umowy po wyeliminowaniu postanowień o charakterze abuzywnym.” A także, że „nie zachodzi nadto możliwość zastosowania w ich miejsce przepisu dyspozytywnego.” Poglądy te są prawidłowe i zgodne z prawem i orzecznictwem, zwłaszcza unijnym.

Ciekawostką jest natomiast to, że zdaniem Sądu nasi Klienci indywidualnie uzgodnili z bankiem to, że kredyt jest „indeksowany”. Miało to wynikać z faktu, że w pierwszej kolejności złożyli oni w banku wniosek o kredyt w złotych, a następnie – dosyć nietypowo, bo w odręcznie napisanym do banku liście – poprosili bank o udzielenie im kredytu „we franku szwajcarskim”.
Ustalenie, że nasi Klienci indywidualnie uzgodnili „indeksowanie” ich kredytu ma ogromne znaczenie dla innych kredytobiorców uwikłanych w ten toksyczny produkt. Oznacza bowiem wprost, że kredyt „pseudofrankowy” jest nieważny nawet wtedy, gdy konsumenci bardzo chcieli zawarcia takiego właśnie kredytu. Innymi słowy: nawet najbardziej wyraźna chęć zawarcia umowy „we franku” nie ratuje jej przed unicestwieniem przez Sąd.

Jest to zapatrywanie zgodne z od dawna prezentowanym przez nas poglądem, że wad umów „pseudofrankowych” nie można w żaden sposób naprawić, ani przez podpisanie się pod umową, ani przez złożenie przygotowanych przez bank oświadczeń, ani – jak pokazuje omawiany wyrok – przez (przynajmniej zdaniem Sądu) silnie deklarowaną chęć zawarcia przez konsumentów właśnie takiego kredytu.

Uzasadnienie wyroku 7 czerwca 2018 r. (IV Ca 54/18) dostępne jest pod adresem:
https://mazuriwspolnicy.pl/wp-content/uploads/2019/01/IV_Ca_54-18_UZAS.pdf

Orzeczenie jest prawomocne.

W kwietniu 2016 roku do Sądu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim w imieniu naszych Klientów złożyliśmypozew nakierowany na „odfrankowienie” ich kredytu (zawartego z dawnym Kredyt Bank S.A.) przeciwko ówczesnemu BZ WBK S.A. we Wrocławiu (aktualnie Santander Bank Polska S.A).

W toku postępowania przed sądem pierwszej instancji bank reprezentowała znan Kancelaria prawna, która starała się przeforsować koncepcję, którą uprzednio udało jej się przeforsować w toku procesu tzw. „nabitych w mBank” (tj. głośnego procesu zbiorowego, który od 2010 roku nie ma jeszcze swojego ostatecznego rozstrzygnięcia, zaś w jego toku został wydany przez Sąd Najwyższy tak zwany „wyrok arbuzowy” z maja 2015 roku). Koncepcja ta polegała między innymi na tym, że jakoby nie może funkcjonować kredyt złotowy oprocentowany wedle stawki LIBOR.

W dniu 24 kwietnia 2018 roku zapadł wyrok Sądu Rejonowego w Mińsku Mazowieckim (sygn. akt I C 771/16), w którym Sąd – jako sąd pierwszej instancji – podzielił całość naszej argumentacji i zasądził na rzecz naszych klientów całość dochodzonej pozwem kwoty. Jednocześnie Sąd odrzucił wszystkie argumenty pozwanego banku, w szczególności ten, iż jakoby nie może istnieć kredyt złotowy oprocentowany stawką LIBOR.

Od wyżej wymienionego wyroku bank złożył apelację do Sądu Okręgowego w Siedlcach.

Postępowanie apelacyjne zostało przeprowadzone niezwykle sprawnie (co świadczy także o wysokiej jakości postępowania przed Sądem pierwszej instancji), albowiem już 30 października 2018 roku – czyli po zaledwie pół roku od wyroku sądu pierwszej instancji i po zaledwie jednej rozprawie – Sąd Okręgowy w Siedlcach ogłosił wyrok(sygn. akt V Ca 446/18), którym oddalił w całości apelację banku, jednocześnie obciążając bank całością kosztów procesu.

Sąd Okręgowy w Siedlcach odrzucił w całości argumenty banku.

Wyrok Sądu Okręgowego w Siedlcach w sprawie V Ca 446/18 jest prawomocny. Bank nie ma możliwości złożenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.

Wedle naszej wiedzy oraz twierdzeń pełnomocników banku Wyrok Sądu Okręgowego w Siedlcach z dnia 30 października 2018 roku (sygn. V Ca 446/18) jest pierwszym w Polsce, w którym PRAWOMOCNIE potwierdzono, że dawny bank Kredyt Bank S.A. (obecnie Santander Bank Polska S.A., a uprzednio BZ WBK S.A.) stosował nieuczciwe postanowienia umowne w tak zwanych kredytach frankowych, dotyczące właśnie przeliczeń PLN na CHF oraz CHF na PLN. 

W uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowy w Siedlcach wskazał między innymi:

„Z treści zaś art. 3851 § 2 k.c. wynika, że jeżeli klauzule nie wiążą konsumenta, to strony są związane umową w pozostałym zakresie. Zdaniem Sądu Okręgowego w rozpoznawanej sprawie należy przyjąć, że umowa kredytu łączącą strony pozostaje ważna, ale bez klauzul indeksacyjnych uznanych za abuzywne, które trzeba pominąć. Kredyt udzielony powodom jest kredytem złotówkowym bez mechanizmu indeksacji. Spłacie podlega kwota nominalna określona w umowie w złotówkach, z ustalonym w umowie oprocentowaniem i terminami spłat. Takie warunki kredytowe są dla powodów korzystniejsze od oferowanych na rynku, jednakże jest to wyłącznie bezpośrednim następstwem stosowania wobec nich przez pozwany bank niedozwolonych postanowień umowy.”

W efekcie opisanego powyżej procesu nasi Klienci odzyskali kilkadziesiąt tysięcy złotych, tytułem nadpłaconych rat kredytu.

Prawomocny wyrok dotyczący Państwa kredytu

Prawomocny wyrok w Państwa sprawie sam się nie wyda – aby go uzyskać najpierw należy uruchomić ścieżkę prawną. W polskich realiach ścieżka sądowa bywa pracochłonna, lecz rolą Państwa prawnika jest pracę tę dla Państwa wykonać. Tylko od Państwa natomiast zależy, czy sędzia w ogóle będzie miał możliwość przyjrzeć się Państwa umowie kredytu.