idz dalej
logo
Najczęstsze pytania dotyczące kredytów denominowanych



ODESŁANIE: Ogólne (podstawowe) informacje o kredytach denominowanych znajdują się pod tym adresem.




O NAZWACH UMÓW




http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#DDGTH2F

Czy o typie umowy kredytu decyduje tytuł umowy?


Nie. Umowa zatytułowana „kredyt denominowany” często jest w rzeczywistości umową kredytu indeksowanego (i odwrotnie). Sprzedając kredyty banki nie ustaliły między sobą nazewnictwa (a brak było ustawowych definicji), dlatego nomenklatura jest niejednolita.
Na początku 2015 roku nasza kancelaria przyjęła podział na kredyty indeksowane i denominowane, kierując się rzeczywistą treścią umów. Podział ten jest aktualnie stosowany dość powszechnie.




O RAPORTACH





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#NDX4A

Dlaczego przed złożeniem pozwu przygotowywany jest raport o mojej umowie?


Nasi Klienci powinni mieć jasność co do tego, czy w ich umowach są niedozwolone postanowienia dotyczące tzw. indeksacji/waloryzacji oraz czy istnieje możliwość wystąpienia z roszczeniami wobec banku (obecność niedozwolonych postanowień nie oznacza jeszcze, że zawsze można sformułować roszczenia wobec banku). Dlatego w formie dokumentu przedstawiamy naszą ocenę Państwa umowy i jej wad prawnych (jeśli je dostrzeżemy).
Jednocześnie raport wskazuje oszacowanie głównych skutków ekonomicznych stosowania klauzul. Pozwala to ocenić dotychczasową praktykę banku, ale jednocześnie ma to ułatwić Państwu decyzję, czy w konkretnej sprawie opłaca się Państwu podjąć działania przeciwko bankowi.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#J7CSG9F2A

Dlaczego raport jest odpłatny? Kto przygotowuje dla mnie ten raport?


Przygotowanie raportu wymaga czasu i pracy kilku osób, a także zasobów biurowo-administracyjnych, dlatego nie jest możliwe jego sporządzenie nieodpłatnie.
Weryfikacji umowy i innych otrzymanych od Państwa dokumentów dokonuje radca prawny, analizując występowanie i treść klauzul abuzywnych oraz poszukując elementów w Państwa umowie, które mogą zamykać drogę sądową lub rodzić istotne ryzyka w procesie sądowym. Efekty pracy łączy się w raport.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#KF32GTGFU32GB

Skąd wynikają kwoty i wartości wskazane w raporcie?


Okoliczność ta jest wytłumaczona w raporcie – prosimy oczekiwać na dokument.
Na marginesie zwracamy uwagę, że raporty dotyczące kredytów denominowanych są zazwyczaj odmienne od raportów dla kredytów indeksowanych.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#7J93FJSK7

Czy raport jest opinią prawną?


Raport nie jest opinią prawną w tradycyjnym znaczeniu. Jest on sporządzony w przystępnej formie (posługuje się zrozumiałym językiem) oraz jest zwięzły (staramy się, by nie przekraczał ośmiu stron). Podstawowym celem raportu jest przekazanie jasnej informacji o wynikach analizy Państwa umowy i jej wadach oraz podstawach dla dalszych działań.

Warto wiedzieć: Tradycyjna opinia prawna jest dokumentem sformalizowanym, który posługuje się specjalistycznym językiem, w tym hermetyczną terminologią prawniczą. Opinia prawna jest dokumentem bardzo rozbudowanym (w niektórych przypadkach kredytów „denominowanych” opinia prawna liczyłaby zapewne nawet kilkaset stron, zaś przy uwzględnieniu komparatystyki międzynarodowej musiałaby być wręcz podzielona na tomy). Dla większości konsumentów tradycyjna opinia prawna byłaby z pewnością zupełnie lub w dużej mierze nieczytelna, a przez to nieprzydatna.
Istnieje oczywiście możliwość zamówienia tradycyjnej opinii prawnej. Z oczywistych względów nie jest ona dostępna na warunkach cenowych, które udało się nam stworzyć dla raportów.






http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#Y7DK1R92H

Czy moja umowa jest nieważna czy tylko abuzywna? Jakie są różnice?


Umowa nieważna to umowa – z prawnego punktu widzenia – nieistniejąca, nigdy nie zawarta. Oczywiście „papier zniesie wszystko”: umowa może być napisana, wydrukowana i podpisana, a nawet wykonywana, ale pod względem prawnym taka umowa nigdy nie istniała (jakby umowy nigdy nie było).
Pozostaje wówczas tylko kwestia rozliczenia się między stronami. Skoro nie było umowy, to pieniądze przemieszczały się pomiędzy majątkiem banku i Państwa majątkiem bez podstawy prawnej, a tak być nie może. Co do zasady pieniądze te powinny więc wrócić do pierwotnych majątków (o ile nie dotknęło ich już przedawnienie).
Natomiast umowa z klauzulami abuzywnymi to umowa w naszej ocenie ważna, a więc istniejąca. Będzie ona nadal trwała, tylko już bez niedozwolonych postanowień. Niedozwolone postanowienia są jakby usuwane z mocą wsteczną (pozostają na papierze, nikt ich fizycznie nie przekreśla, ale nikt nie powinien ich wykonywać). Dokonujemy wówczas tylko takich rozliczeń, jakie wynikały z niedozwolonych praktyk banku. Z kolei na przyszłość wykonujemy umowę tak, jakby nigdy klauzul abuzywnych w niej nie było.
O wadach konkretnej umowy i ich skutkach (abuzywność albo nieważność) rozstrzyga zawsze konkretny skład sędziowski.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#R7F2HW0B

Podpisałem oświadczenie, że zgadzam się na „ryzyko kursowe” – czy to nie zmienia moich szans w procesie?


W kredytach „frankowych” w ogóle nie występowało tak zwane „ryzyko kursowe” (choć wielu kredytobiorców nadal żyje w przeświadczeniu, że tak jest). Dlatego najczęściej takie oświadczenia (np. „zapoznałem się z ryzykiem kursowym i rozumiem, że wzrost kursu franka może oznaczać wzrost rat”) nie zwalniają banku z odpowiedzialności.

Warto wiedzieć: Umowy kredytowe były zredagowane w bardzo sprytny sposób. Z jednej strony zawierały różne odwołania do „ryzyka kursowego”, aby wywołać w kliencie przekonanie, że jest to kwestia niezależna od banku. A jednocześnie umowy w ogóle nie przewidywały, że kurs waluty ma być naprawdę obiektywny, a więc niezależny od banku (a tylko wtedy można by mówić faktycznie o „ryzyku kursowym”). Umowa celowo milczała na ten temat, aby bank mógł postępować wedle swoich interesów.
W efekcie, gdy frank szwajcarski kosztował na rynku np. 2,30 złotego, bank stwierdzał, że jego klient musi zapłacić 2,70 złotego albo inną dowolną wartość. Z punktu widzenia klienta banku był to drenaż jego portfela, ale bank zasłaniał się „ryzykiem kursowym”.
Kursy te nie miały nic wspólnego z obiektywną wartością franka. Banki inteligentnie dbały, by różnice nie rzucały się zanadto w oczy i by nie prowokowały do zadawania pytań o to, jak kursy są przez bank ustalane. Dlatego, gdy frank kosztował obiektywnie 2,30 złotego bank nie kazał za niego płacić 6 złotych, ale już 2,70 złotego jak najbardziej. To w zupełności wystarczało do osiągania wielkich zysków kosztem klientów, gdyż umowy kredytów hipotecznych zawiera się na duże kwoty i nawet na pojedynczym konsumencie zyski banku są ogromne.






http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#CEF3THETY6HD

Podpisałem aneks, że będę spłacał kredyt bezpośrednio w walucie – czy to zmienia moje szanse w procesie?


Przepisy wyraźnie stanowią, że niedozwolony charakter postanowień umowy (naruszenie dobrych obyczajów) bada się wyłącznie według stanu z chwili zawierania umowy. Orzecznictwo sądowe i nauka prawa potwierdza to jednoznacznie. Oznacza to, że żadne późniejsze aneksy, zmiany regulaminów i temu podobne nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy.
Poza tym żaden aneks nie usuwał nigdy głównej wady każdej umowy „denominowanej” – dowolnego i jednostronnego ustalenia wysokości wypłaty w złotówkach – o czym swobodnie decydował bank.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#4G2HR02HQ

Podpisałem aneks, że będę spłacał kredyt po średnim kursie NBP – czy to zmienia moje szanse w procesie?


Przepisy wyraźnie stanowią, że niedozwolony charakter postanowień umowy (naruszenie dobrych obyczajów) bada się wyłącznie według stanu z chwili zawierania umowy. Orzecznictwo sądowe i nauka prawa potwierdza to jednoznacznie. Oznacza to, że żadne późniejsze aneksy, zmiany regulaminów i temu podobne nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy.
Poza tym żaden aneks nie usuwał nigdy głównej wady każdej umowy „denominowanej” – dowolnego i jednostronnego ustalenia wysokości wypłaty w złotówkach – o czym swobodnie decydował bank.
Natomiast jeżeli od samego początku w Państwa umowie bank odesłał do kursu NBP (dla ustalenia ile złotówek wypłaci), to takie postanowienia są co do zasady uczciwe.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#3F24TRGEFWFJ3

Jakie znaczenie dla prowadzenia sprawy ma zarejestrowanie działalności gospodarczej pod adresem kredytowanej nieruchomości?


Przepisy, które są podstawą pozwów o „odfrankowienie” są przeznaczone tylko dla konsumentów, dlatego konieczne jest, aby zachować ten status w relacjach z bankiem.
Z tego powodu banki starają się kwestionować status konsumenta.
Samo zarejestrowanie działalności gospodarczej co do zasady nie stanowi przeszkody w uzyskaniu sądowej ochrony przed bankiem. Natomiast trzeba mieć świadomość, że banki próbują bronić się na różne sposoby, czasami więc „rozdmuchują” ten aspekt sprawy, co zawsze wywołuje po stronie Kancelarii zwiększone nakłady pracy (ukierunkowane na zwalczanie takiej argumentacji). Czego najczęściej szukają banki? Na przykład amortyzacji nieruchomości w ramach działalności gospodarczej albo uwzględniania w kosztach tej działalności odsetek od kredytu.
Jak dotąd żaden skład sędziowski nie oddalił naszych żądań w oparciu o takie argumenty banków. Oczywiście umowa kredytu nie może być zawarta „na firmę” (ponieważ w takich przypadkach ochrona konsumencka nie obowiązuje).





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#93F92FH39

Jakie znaczenie dla prowadzenia sprawy ma wykształcenie kredytobiorców?


Wykształcenie konsumenta wiąże się z tak zwanymi miernikami staranności. Niekiedy w procesie ze strony banku pojawia się pytanie o to, jakiej staranności można oczekiwać (przy zawieraniu umowy) od osób, które mają wykształcenie ekonomiczne lub prawnicze (albo po prostu wyższe wykształcenie).
Banki często próbują twierdzić, że jeśli ktoś ma wykształcenie prawnicze albo ekonomiczne, to doskonale orientował się w treści umowy, rozumiał ją przy zawarciu, mówiąc krótko – z pewnością wiedział co podpisuje. Jest to jedna z wielu linii obrony banku, o miernej jak dotąd skuteczności. Niemniej Kancelarii niezbędna jest wiedza o takim wykształceniu Klienta, aby odpowiednio przygotować strategię procesową w konkretnej sprawie.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#84E2Y5RWG

Jaki wpływ na moje szanse w procesie ma ustawa antyspreadowa?


W naszej ocenie ustawa antyspreadowa nie stanowi żadnej przeszkody w dochodzeniu roszczeń od banku.

Warto wiedzieć: Wprawdzie w nietrafnym wyroku z 19 marca 2015 roku Sąd Najwyższy uznał, że „ustawa antyspreadowa rozwiązała wszystkie problemy związane z abuzywnością” (w uproszczeniu), ale od tego czasu Sąd Najwyższy już dwukrotnie wypowiedział się odmiennie (w wyroku z 22 stycznia 2016 r oraz w wyroku z 8 września 2016 r.). Zresztą uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 19 marca 2015 roku jest nieprzekonywujące, a miejscami wręcz nielogiczne, co wielokrotnie wykazaliśmy w prowadzonych procesach. Zapadło też wiele orzeczeń sądowych, które potwierdzają, że abuzywność wciąż jest nierozwiązanym problemem (np. orzeczenie, po którym nastąpił wpis nowej klauzuli w rejestrze Prezesa UOKiK w dniu 25 kwietnia 2016 r. – a więc pięć lat po wejściu w życie ustawy antyspreadowej - której z pewnością by nie wpisano, gdyby „ustawa antyspreadowa rozwiązała wszystkie problemy”).





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#U65F43UEE

Czy Kancelaria może prowadzić sprawę dotyczącą kredytu denominowanego, gdy równolegle została złożona skarga do Rzecznika Finansowego?


Tak. Obecnie obowiązujące przepisy o postępowaniu przed Rzecznikiem Finansowym nie stanowią przeszkody dla wytoczenia procesu, ale prosimy o poinformowanie nas o tym fakcie.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#8NSFG3WG7

Nie mam kontaktu z drugim kredytobiorcą. Czy mogę walczyć w sądzie?


Roszczenia przeciwko bankowi co do zasady przysługują wszystkim osobom, które zawarły umowę kredytu.
Jeśli proces uruchamia tylko jeden z kredytobiorców (a drugi pozostaje bierny), sąd może uwzględnić wszystkie roszczenia kredytobiorcy, ale również może się okazać, że sąd udzieli kredytobiorcy tylko częściowej ochrony (np. uzna, że Klientowi przysługuje tylko część kwot wynikających z naruszenia prawa przez bank).
W skrajnych przypadkach (na tą chwilę jedynie teoretycznych) nie można również wykluczyć, że sąd przyjąłby błędną interpretację i odmówiłby udzielenia ochrony prawnej z tej przyczyny, że proces uruchomił tylko jeden kredytobiorca (a nie wszyscy).
Kancelaria może zaoferować uruchomienie procesu sądowego, jednakże Klient musi zaakceptować to ryzyko. Oczywiście aby w ogóle uruchomić proces, umowa kredytu/pożyczki musi spełniać odpowiednie warunki (nasza ocena w tym zakresie jest prezentowana w raportach, które przygotowujemy zgodnie z procedurą opisaną na stronie dotyczącej kredytów denominowanych).




http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#33OFDJ0GJ2

Czy mogę przenieść kredyt na inną nieruchomość?


Przeniesienie hipoteki na inną nieruchomość nie powinno mieć wpływu na roszczenia kredytobiorcy, ale przy takiej czynności trzeba uważać na podpisywane aneksy. Obecnie banki podsuwają kredytobiorcom do podpisu aneksy, które zawierają dodatkowe treści mające utrudniać kredytobiorcom dochodzenie roszczeń - przed podpisaniem aneksu warto zasięgnąć porady prawnika.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#30V2V3XIJ6

Czy w trakcie procesu możemy sprzedać mieszkanie lub dom?


Sprzedaż nieruchomości zazwyczaj nie powinna mieć wpływu na proces sądowy.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#H35JET4Y

Czy można powierzyć Kancelarii prowadzenie sprawy dot. kredytu denominowanego będąc w pozwie grupowym?


Aktualnie nie przyjmujemy spraw kredytów/pożyczek, które są już przedmiotem pozwów grupowych.






O POZWACH I POSTĘPOWANIU PRZED SĄDEM





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#8323GH2HG

Jakie są poszczególne etapy prowadzenia sprawy przez Kancelarię?


Jeżeli akceptują Państwo ofertę Kancelarii, wówczas prosimy Państwa (mailowo) o przesłanie nam danych do zawarcia umowy. Następnie przygotowujemy umowę i pełnomocnictwo. Dokumenty te przekazujemy Państwu w tradycyjnej formie papierowej (zazwyczaj wysyłamy tradycyjnym listem poleconym na Państwa adres). Po uzyskaniu od nas dokumentów mogą Państwo spokojnie zapoznać się z proponowanymi warunkami, gdyż nie praktykujemy podpisywania umów „w biegu”.
Jeżeli akceptują Państwo umowę, prosimy o jej podpisanie i dostarczenie do Kancelarii (osobiście lub za pośrednictwem poczty/kuriera). Jeżeli mają Państwo pytania lub propozycje – prosimy o kontakt mailowy.
Umowa wchodzi w życie z chwilą dotarcia do Kancelarii prawidłowo podpisanego egzemplarza wraz z pełnomocnictwami (o dotarciu informujemy mailowo). Wówczas prosimy o uregulowanie naszego honorarium lub jego umówionej części (kwotę i rachunek bankowy wskazujemy mailowo).
Po podpisaniu umowy kierujemy do banku wezwanie do zapłaty (do zwrotu nienależnych bankowi kwot) – dzieje się to najczęściej w ciągu kilku lub kilkunastu dni. Równolegle przygotowujemy i składamy do sądu wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, który Państwo opłacają (opłata sądowa 300 zł i opłata skarbowa 17 zł).
Po zakończeniu postępowania ugodowego (jeśli do ugody nie dojdzie) prosimy Państwa o opłacenie sądowi opłaty sądowej (zwykle poniżej 100 zł) i skarbowej (znów 17 zł), a następnie składamy pozew w sądzie.
Sprawa zostaje wówczas przydzielona konkretnemu sędziemu, otrzymuje sygnaturę akt i rozpoczyna swój bieg.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#3VJ20GJ23JF

Jakie są główne założenia pozwów w sprawie kredytów denominowanych?


Założenia pozwów są kierunkowo tożsame z rekomendacjami zawartymi w raportach.
W przypadku przeważającej części kredytów denominowanych pozwy nie są oparte o żądanie „odfrankowienia” kredytu (jak to ma miejsce w przypadku prawie wszystkich kredytów indeksowanych), ale przede wszystkim o żądanie wypłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF (ewentualnie po kursie z dnia, w którym taka wypłata będzie miała miejsce w przyszłości).
Bank, wpisując w przeszłości do umowy kredytu nielegalne (abuzywne) treści, powinien zostać zmuszony przez sąd do wykonania umowy tak, jakby te treści nie zostały sporządzone - a zatem powinien wypłacić kredyt bezpośrednio w walucie obcej. Umowa nie dawała w naszej ocenie bankowi prawa do wypłaty w złotych, a już w szczególności w dowolnie ustalonej ilości tychże złotych (typowa praktyka banku).
Z reguły bowiem umowy te odpowiadają treścią typowym umowom walutowym, z precyzyjnie określoną walutą obcą i precyzyjnie określoną ilością tej waluty.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#94F92V92

Jaka jest wartość przedmiotu sporu w procesie sądowym (czyli jakiej kwoty domagamy się w pozwie)?


Jest ona ustalana indywidualnie w każdym procesie. Zwykle zalecamy, by pozwem objąć tylko część kwoty, jaką powinien udostępnić bank i by formalnie kwota żądana w pozwie była niewysoka. Dzięki temu koszty postępowania są pomijalnie małe - i to w każdym scenariuszu (zarówno w przypadku wygranej, jak i w przypadku przegranej). Ułatwia to konsumentom pozwanie banku, który – w przeciwieństwie do konsumenta – na proces może przeznaczyć praktycznie nieograniczone zasoby finansowe.

Warto wiedzieć: Z punktu widzenia celu procesu (potwierdzenie przez sąd, że umowa jest wolna od nielegalnych [abuzywnych] postanowień obojętne jest, czy sąd zasądzi nam 100 CHF, 2.000 CHF czy 200.000 CHF. Ważne jest, aby sąd w ogóle zasądził, gdyż oznacza to aprobatę dla naszych zarzutów wobec banku (jeśli sąd nie dopatrzy się abuzywności, nie zasądzi żadnej kwoty).
Pamiętać należy, że to powód (nasz Klient) decyduje o tym, o jaką kwotę będzie toczył się spór. Jest to podstawowe prawo powoda w każdym procesie cywilnym i sąd jest tym związany.
Kwota wskazana w pozwie jest tylko narzędziem służącym stwierdzeniu przez sąd, iż umowa zawiera nielegalne (abuzywne) zapisy o CHF. Teoretycznie można pozwać bank o 1 CHF, a po uzyskaniu korzystnego wyroku można żądać od banku wypłaty pozostałej sumy kredytu.
Zazwyczaj kredytobiorcy wybierają niskie kwoty, gdyż dzięki temu opłaty sądowe są niewielkie, biegły sądowy może rozpatrzeć sprawę szybciej, a postępowanie sądowe powinno toczyć się szybciej. Niska kwota w pozwie to przy okazji zabezpieczenie na wypadek ewentualnej przegranej -wówczas nie trzeba płacić bankowi kosztów prawnika, gdyż koszty (liczone od sumy pozwu) są małe lub pomijalne.






http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#KXNOGNE4

Skoro w procesie żądam tylko części nadpłat, czy nie przedawni mi się cała reszta?


Nie, ponieważ postępowanie sądowe (pozew) poprzedzamy zawsze postępowaniem polubownym. Jest ono osobnym postępowaniem sądowym, które trwa zwykle kilka miesięcy.
Postępowanie to wszczynamy, aby dać bankowi ostatnią szansę na polubowne załatwienie sprawy, ale skutkiem tej procedury jest także przerwanie przedawnienia.
Przykładowo: proponujemy bankowi zawarcie ugody i dobrowolny zwrot 50.000 złotych nadpłat (a więc dajemy bankowi szansę na uniknięcie procesu). Nawet jeśli bank nie zgodzi się na zawarcie ugody, następuje przerwanie przedawnienia co do tej kwoty, czyli konsument uzyskuje nowy, 10-letni okres na dochodzenie całej tej kwoty od nieuczciwego przedsiębiorcy.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#49VH2DFHTE8

Po jakim kursie sąd przeliczy kredyt denominowany?


Sąd – w przypadku tego typu kredytów - powinien nakazać bankowi wypłatę kredytu bezpośrednio w walucie obcej (CHF), a więc nie powinien być stosowany żaden kurs.
Jeśli jednak bank będzie chciał wypłacić kredyt złotówkami, powinien dla takiej wypłaty z przyszłości zastosować kurs na dzień przyszłej wypłaty (aktualnie jest on wysoki).
Co ciekawe, fakt dokonanej przed laty wypłaty kredytu (bezpośrednio w złotówkach) nie powinien być zaliczony bankowi na poczet wykonania jego zobowiązania, gdyż w przeszłości - przy tak skonstruowanej umowie kredytu - banki nie miały w naszej ocenie prawa wypłacać kredytów bezpośrednio w walucie polskiej.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#59247EJSTH

Czy bank stosuje jakieś negatywne działania wobec kredytobiorcy, który złożył w sądzie pozew w sprawie kredytu denominowanego?


Nie jest nam znany ani jeden taki przypadek (przynajmniej wobec naszych Klientów). W pierwszym piśmie kierowanym do banku Kancelaria jednoznacznie ostrzega bank przed podejmowaniem takich działań wobec jej Klientów.
Ponadto banki z pewnością wiedzą, że jeśli kiedykolwiek pojawi się jakakolwiek reakcja z ich strony, niezwłocznie ten fakt wykorzystamy również w procesie dotyczącym kredytu.

[Dla każdego prawnika procesowego jest oczywiste, że jeśli np. na skutek pozwu bank zacząłby wymagać od kredytobiorcy jakichś działań, oznaczałoby to, że w ocenie banku pozew zmienia okoliczności kredytu, a więc oznaczałoby to, że bank de facto uznaje pozew. Zresztą wachlarz możliwości banku jest ograniczony, gdyż większość działań, które bank chciałby podjąć, byłoby pozbawione podstawy prawnej (często po prostu abuzywne).]





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#4DF82R2R3GR

Które sądy są właściwe? Gdzie będzie się toczyć sprawa?


Co do zasady bank należy pozwać według jego obecnej siedziby. Czyli sprawy przeciwko PKO BP, dawnej Nordei, Raiffeisenowi, Deutsche Bankowi czy BGŻ BNP Paribas toczą się w Warszawie. Sprawy przeciwko innym bankom toczą się w Gdańsku, Wrocławiu oraz w Katowicach, czyli tam, gdzie mają one obecnie swoje siedziby. Kancelaria prowadzi sprawy we wszystkich tych miastach. W pierwszej instancji sprawy rozpoznaje zawsze (czyli poza wyjątkami) sąd rejonowy (jeden sędzia).
W drugiej instancji sprawy rozpoznaje sąd okręgowy (w składzie trzech sędziów).





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#59GY23YDJ39G

Czy mogę pozwać bank blisko swojego miejsca zamieszkania?


Tak, przepisy dopuszczają taką możliwość. Jednak sąd nie ma obowiązku przyjęcia sprawy - jeśli uzna, że właściwy jest inny sąd. Część sądów nie przyjmuje takich spraw i przekazuje je do sądów odpowiednio w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu czy Katowicach, a to znacznie wydłuża postępowanie.
Aktualnie nie składamy pozwów ze względu na miejsce zamieszkania kredytobiorców.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#39BJ29HJDS67D

Czym może zakończyć się proces, jakie są możliwe rozstrzygnięcia?


Oto zasadnicze sposoby, na jakie może zakończyć się postępowanie sądowe:
1) Sąd może uwzględnić powództwo, a więc zasądzić kwotę, której się domagamy i potwierdzić, że umowa nie powinna była zawierać nielegalnych (abuzywnych) treści o przeliczaniu między CHF a PLN. Takie rozstrzygnięcie sporu jest prawidłowe.
2) Sąd może powództwo oddalić. Stanie się tak wówczas, gdy sąd uzna, że „z umową jest wszystko w porządku”. Takie rozstrzygnięcie sporu jest błędne.
3) Sąd może też próbować umowę zmienić i w miejsce kursów banku wstawić inne kursy. Jest to jednak również rozwiązanie błędne.
4) Sąd może też stwierdzić nieważność umowy (czyli uznać, że nigdy jej nie zawarto). W przypadku kredytów denominowanych jest to rozwiązanie również poprawne.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#W8T2HJS7

Czy mogę przegrać?


Oczywiście, że można przegrać, czyli - w przypadku spraw dotyczących kredytów denominowanych - wrócić do punktu wyjścia (do stanu obecnego).
Ryzyko porażki należy brać pod uwagę przy podejmowaniu każdej aktywności, również takiej, która kończy się wygraną.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#34B902JF925T

Jakie są koszty Klienta w przypadku przegrania sprawy w I oraz w II instancji?


Praktycznie nie ma możliwości przegrania sprawy w pierwszej instancji w tym sensie, że Kancelaria w takim wypadku złożyłaby apelację i sprawa i tak trafiłaby do sądu drugiej instancji (wyrok sądu pierwszej instancji nie uprawomocniłby się). W przypadku zaś przegrania sprawy w drugiej instancji nie odzyskuje się opłat sądowych oraz opłaty skarbowej, natomiast prawnikowi banku trzeba zapłacić tzw. stawkę minimalną (zobacz to pytanie).





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#932B92G9Q

Od czego zależy wynik procesu?


Jest to zagadnienie, o którym każdy prawnik procesowy mógłby pisać niekończące się eseje – a każdy esej byłby odmienny. Procesualiści są jednak zgodni, że najważniejszymi czynnikami w procesie są (mowa oczywiście o czynnikach niezależnych od radcy prawnego/adwokata): jakość warsztatu prawniczego danego sędziego, organizacja pracy danego sądu oraz poziom zaangażowania naszego przeciwnika (konkretnego mecenasa banku).





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#B32HJ340DJK

Czy banki mają wpływ na sądy?


Banki starają się wpływać na sądy pozaprawniczą narracją medialną oraz wypowiedziami tzw. „ekspertów” i oczywiście swoich lobbystów. Nieraz przyjmuje to formę groteskową.
Najczęściej narracja sprowadza się do tezy, że „bank złapany na łamaniu prawa nie powinien ponosić kary, bo to bank”. Równolegle lobbyści przekonują, że „frankowicz” to nie człowiek pracowity i sumienny, wmanewrowany w nieuczciwy produkt finansowy, ale współczesne wcielenie kułaka, spekulanta i szkodnika.
Korzystne dla kredytobiorców wyroki dowodzą, że znaczna część sądów jest odporna na tego typu zabiegi.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#N393NF92NDF

Czy mogę zaprzestać płacenia rat?


Zaprzestanie regulowania bieżących płatności wobec banku jest jedną z możliwych strategii, choć nie sposób uniknąć komentarza, że to banki swoją postawą po prostu zmuszają część konsumentów do obrania właśnie takiej drogi. Wynika to z faktu, że banki często „idą w zaparte” nawet w jaskrawo zawinionych przez siebie sytuacjach.
Po zatrzymaniu płatności na rzecz nieuczciwego banku w dalszej kolejności kredytobiorca spodziewa się wypowiedzenia umowy kredytu (które jest zwykle bezpodstawne, gdyż nie istnieje zaległość: przeciwnie, istnieje nadpłata) oraz spodziewa się pozwu ze strony banku, po którym następnie odpiera żądania banku. Jest to dla banku uciążliwa ścieżka, wymagająca dużych nakładów pracy, z perspektywą zakończeniu sporu po wielu latach i bez pewności uzyskania korzystnego wyroku. Dla kredytobiorcy zaś szansa na znaczną akumulację kapitału przez kilka lat i stworzenie warunków do negocjacji z bankiem (którego główną działalnością nie jest przecież prowadzenie wieloletnich sporów). Czasami bowiem bank dostrzega konsumenta wyłącznie wtedy, gdy ten stwarza mu jakiś problem do rozwiązania.
Decyzja o wyborze tej ścieżki powinna być podjęta po spotkaniu i konsultacji z prawnikiem naszej Kancelarii, albowiem istnieje szereg zależności pomiędzy różnymi strategiami, a część z nich wzajemnie się wyklucza.
Zazwyczaj rekomendujemy dalsze płacenie bankowi zawyżonych rat, aby odzyskać je w przyszłości wraz z odsetkami (po korzystnym wyroku sądowym).






DŁUGOŚĆ POSTĘPOWANIA



http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#3KV2HS9HJS2

Ile jest instancji sądowych? Czy bank może zaskarżyć wyrok do Sądu Najwyższego?


W pierwszej instancji rozstrzyga sąd rejonowy, w drugiej sąd okręgowy. I na tym kończy się postępowanie.
Co do zasady – w sprawach prowadzonych przez naszą Kancelarię - bank nie ma możliwości zaskarżenia orzeczeń do Sądu Najwyższego.
W 2016 roku Sąd Najwyższy dwukrotnie wypowiedział się na temat klauzul abuzywnych w umowach „frankowych”. Uważamy, że nie ma już potrzeby, by wypowiadał się ponownie.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#3FJ20J23S4

Jak długo może trwać postępowanie?


Nikt nie jest w stanie przewidzieć długości postępowania sądowego. Zdecydowanie za wcześnie też na prowadzenie statystyk, gdyż zdecydowana większość procesów dotyczących kredytów denominowanych jeszcze trwa (a co istotne, zostały one uruchomione znacznie później, niż procesy w sprawach kredytów indeksowanych).
Przypuszczamy, że procesy w tych sprawach będą trwać statystycznie 2 lata w pierwszej instancji oraz 1 rok w drugiej instancji. Z perspektywy Kredytobiorcy, a także z naszej perspektywy (szczególnie z uwagi na nasze koszty utrzymania sprawy w czasie), to dość długo. Jednakże w relacji do okresu kredytowania (zazwyczaj 30 lat), to jest relatywnie krótki czas. A to i tak wielokrotnie krócej, niż pozwy zbiorowe (których nie prowadzimy). W każdym jednak razie lepiej by sąd rozpoznał sprawę wnikliwie, niż tylko szybko.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#39BJ219HTS

Ile może być rozpraw w pierwszej i w drugiej instancji?


Nie ma sztywnych reguł, ale praktyka pokazuje, że najczęściej są to 1-4 rozprawy w pierwszej instancji. Nasz dotychczasowy, na szczęście odosobniony „rekord” to 7 posiedzeń, ale przynajmniej sprawa zakończyła się korzystnie dla Klienta. W drugiej instancji najczęściej odbywa się jedna lub dwie rozprawy.

Warto wiedzieć: Ilość rozpraw najczęściej zależy od tego, czy sąd chce przesłuchać świadków oraz ilu tych świadków jest. Zależy także od tego czy sąd chce przesłuchać powoda, czy też nie. To właśnie składanie zeznań przez różne osoby w praktyce najbardziej wydłuża postępowania sądowe, ponieważ osoby te sąd musi wzywać, czasami osoby te nie stawiają się, czasami popełniane są błędy w wezwaniach (pomyłki w adresach, nazwiskach) np. Generalnie im mniej dowodów, a zwłaszcza świadków, tym szybszy proces i mniej rozpraw. Kancelaria nie wnosi o przesłuchiwanie świadków i stron, a wręcz sprzeciwia się ich słuchaniu, gdy wnosi o to bank.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#9H9G4G473HS

Czy sprawa ma szansę zakończyć się w pierwszej instancji?


Tak. Jeszcze niedawno był to scenariusz powszechnie uważany za mało prawdopodobny, ale pierwszy prawomocny wyrok w Polsce (sprawa przeciwko Santander Consumer Bank S.A.) uzyskany przez naszą Kancelarię zakończył się właśnie w pierwszej instancji (bank nie odwołał się).
Wydaje się, że jest kwestią czasu, kiedy banki szerzej będą przyjmowały taką strategię.







AKTYWNOŚĆ KLIENTA




http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#434T9FHJ2RUW

Czy po zawarciu umowy z Kancelarią Klient będzie musiał być obecny na rozprawach, czy tylko będzie na nich pełnomocnik?


Na sali rozpraw, w pozwie oraz we wszelkich pismach procesowych to my Państwa zastępujemy.
Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, w której sąd wezwie powoda na rozprawę celem jego przesłuchania. Nie w każdym postępowaniu ma to miejsce. Nie zawsze też wezwanie na rozprawę oznacza rzeczywistą konieczność pojawienia się w sądzie. Te kwestie zależą od konkretnej sprawy i są oceniane indywidualnie.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#9D3HB92HJGH

Czy będę musiał opiniować pisma procesowe, które będą sporządzane przez Kancelarię w trakcie procesu?


Absolutnie nie. Byłoby to nielogiczne - wszak Kredytobiorca zwykle nie posiada specjalistycznej wiedzy w tym zakresie (gdyby Kredytobiorca taką posiadał wiedzę wszcząłby postępowanie samodzielnie). A poza tym byłoby nieefektywne – czas przeznaczony przez prawnika na tłumaczenie Klientowi zawiłości prawno-strategicznych powodowałby skrócenie czasu przeznaczanego na prowadzenie spraw. Założenia strategii przedstawiamy na etapie omawiania warunków współpracy.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#91JB2TGJ4T2

Czy będę informowany na bieżąco o postępach dotyczących prowadzenia sprawy?


Sprawy dotyczące klauzul abuzywnych mają charakter ściśle prawny. Nie ma tu – tak typowych na przykład w telewizyjnych serialach prawniczych – nagłych zwrotów akcji, odkrywania przełomowych dowodów itp. Dlatego zasadniczo Kancelaria przedstawia informację o przebiegu sprawy na życzenie Klienta (najlepiej kierowane drogą mailową), natomiast niezależnie od tego informujemy o konieczności pojawienia się Klienta w sądzie, powołaniu biegłego i oczywiście o treści wyroków.






PO WYROKU




http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#B25W0NY9W4Y

Jeśli uzyskam wyrok sądowy nakazujący bankowi zwrot moich nadpłat (zawyżonych rat), to czy bank może nie oddawać tych nadpłat, zaliczając je na poczet moich przyszłych wpłat?


Nie, takie działanie co do zasady jest niedopuszczalne.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#94HB923HF9AUD44

Jakie oprocentowanie ma kredyt po wyroku?


Postępowanie „o odfrankowienie” w ogóle nie dotyczy tematyki oprocentowania. W związku z tym w przypadku wydania korzystnego wyroku pozostaje ono takie, jak w umowie kredytu.
W szczególności nie istnieje podstawa prawna do tego, by sąd zamienił LIBOR na jakiś inny wskaźnik (banki w obliczu przegranej zazwyczaj domagają się wstawienia do umowy WIBOR, co jest bezpodstawne). Podobnie nie istnieje podstawa prawna by sąd regulował okres kredytu, ubezpieczenia, prowizje, dzień płatności raty i wszelkie inne, zgodne z prawem postanowienia.





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#39BJ29HS3

Czy bank dobrowolnie wykona wyrok?


W zakresie kwoty wskazanej w pozwie dobra wola banku nie ma znaczenia. W razie zwłoki banku w zapłacie, należność ściągnie komornik.

Pozostałą część należności przysługujących Kredytobiorcy (tą niewskazaną w pozwie) bank powinien zwrócić Kredytobiorcy wraz z dodatkowo naliczonymi odsetkami. Bank powinien równieź przedstawić poprawiony harmonogram spłat (jak dla kredytu w złotych) wskazując poprawną kwotę zadłużenia (niskiego - tj. odpowiadającego prawu).

Jeśli bank będzie postępował nieracjonalnie, można wytoczyć kolejne powództwo, tym razem już o znaczne kwoty, z powołaniem się na prawomocny wyrok (w którym uprzednio sąd wiążąco ustalił, że umowa nie ma elementu walutowego).

Prawomocny wyrok kreuje tzw. powagę rzeczy osądzonej, dlatego ewentualny drugi proces powinien być krótki i uproszczony do minimum - Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że ustalenia prawne i faktyczne dokonane w pierwszym procesie rozciągają się na ewentualne kolejne postępowania dotyczące tego samego stosunku prawnego (w naszym przypadku: umowy kredytu lub pożyczki).





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#2V3G5YS06J

Czy po prawomocnie zakończonym postępowaniu, będzie konieczność podpisania aneksu z bankiem, w którym klauzule dotyczące CHF zostaną usunięte z umowy kredytu?


Klauzule niedozwolone upadają z mocy samego prawa. Do ich eliminacji z umowy nie jest więc konieczny aneks. Oczywiście zawarcie aneksu nie jest zabronione, lecz w naszej ocenie będzie miał on czysto redakcyjny charakter.






O OFERCIE KANCELARII



http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#8GJYJG92JH8FUW

Czy za każde stawiennictwo mojego pełnomocnika na rozprawie wymagana jest opłata?


Tak. Każde stawiennictwo wymaga uiszczenia opłaty. Również to, na którym sąd ma jedynie ogłosić wyrok (zdarza się bowiem, że sąd zamiast ogłosić wyrok, otwiera rozprawę na nowo i toczy się ona dalej, a więc konieczna jest obecność przygotowanego mecenasa). Natomiast dla spraw dotyczących kredytów denominowanych Kancelaria stosuje obniżoną opłatę.

Warto wiedzieć: Każda rozprawa sądowa wymaga czasu na przygotowanie się w skupieniu do niej, wymaga także dojazdu do sądu i oczywiście obecności na samej rozprawie, a następnie czasu na powrót pełnomocnika do Kancelarii, odnotowania przebiegu rozprawy oraz zaplanowania kolejnych czynności w sprawie stosownie do przebiegu rozprawy. Bardzo często rozprawy nie rozpoczynają się o zaplanowanych godzinach i do czasu przygotowania się do rozprawy oraz samej rozprawy dochodzi jeszcze czas, który pełnomocnik musi poświęcić na oczekiwanie. Zdarza się, że oczekiwanie trwa dwie, trzy godziny, a nawet dłużej. Dlatego nawet krótka - na przykład półgodzinna rozprawa - w istocie zajmuje prawnikowi znacznie więcej czasu.

Z praktyki: Zdarza się, szczególnie w sądach poza Warszawą, że rozprawy wyznaczane są we wczesnych godzinach (na przykład na 8:30 w Gdańsku). W takich przypadkach mecenas prowadzący sprawę wyrusza do sądu czasami nawet o trzeciej nad ranem (z marginesem bezpieczeństwa na nieprzewidziane zdarzenia drogowe). Najbardziej dokuczliwe są przypadki, gdy prawnik spędza wiele godzin w samochodzie tylko po to, by na miejscu okazało się, że np. nie stawił się świadek i rozprawa jest odraczana, bez posunięcia sprawy do przodu. Tego typu rozprawa wyłącza wykwalifikowanego prawnika-specjalistę ze wszelkich innych czynności na kilkanaście godzin, co dla Kancelarii jest ogromnym obciążeniem.






http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#83BHG01HWWG

Czy oprócz kosztów wymienionych w ofercie, będą mnie (potencjalnego Klienta Kancelarii) czekać jakieś dodatkowe opłaty, związane z prowadzeniem sprawy?


Tak, ale z uwagi na przyjętą strategię procesową (umiarkowana kwota, której dochodzimy pozwem) koszty te są bardzo niskie, a z punktu widzenia celu procesu – pomijalne.
W postępowaniu ugodowym uiszczają Państwo opłatę sądową wynoszącą 300 złotych (Kancelaria wskazuje mailowo dane do przelewu, w tym rachunek sądu) oraz opłatę skarbową od pełnomocnictwa, wynoszącą 17 lub 34 złotych (Kancelaria wskazuje mailowo dane do przelewu, w tym rachunek właściwego urzędu gminy).

W postepowaniu docelowym (pozew o zapłatę), następującym po postępowaniu ugodowym, są to dwie opłaty: opłata sądowa od pozwu (5% kwoty żądanej od banku, ale nie więcej niż 1.000 złotych) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa dla prawnika (sztywna opłata w wysokości 17 lub 34 złotych). W praktyce opłata sądowa najczęściej nie przekracza 50 – 100 złotych. Pierwszą opłatę wpłaca się bezpośrednio sądowi (Kancelaria wskazuje mailowo dane do przelewu, w tym rachunek sądu). Drugą: na rachunek urzędu gminy (tutaj również Kancelaria przekazuje mailowo potrzebne dane).
Dodatkowo opłacie podlega jeszcze apelacja, ale tylko wtedy, gdy to my musimy ją złożyć (jeśli składa ją bank, płaci bank). Apelacja podlega takiej samej opłacie jak pozew (czyli 5% kwoty objętej apelacją, ale nie więcej niż 1.000 złotych), a jeśli np. opłata sądowa od pozwu wynosiła 100 zł, to opłata od apelacji też wyniesie 100 zł.
* * *
Podobnie wygląda kwestia tak zwanych stawek minimalnych, czyli kosztów prawnika banku. Ponosi się je tylko, gdy sprawę przegra się w obydwu instancjach. Te koszty zależą od kwoty pozwu, ale - dzięki naszej strategii procesowej – są one symboliczne (np. za pierwszą instancję mogą wynieść 90 – 270 złotych).





http://mazuriwspolnicy.pl/pytania-denominowane/#39GJH10RJ

Co to jest stawka minimalna? Jaka jest jej wysokość?


Stawka minimalna to ryczałtowe wynagrodzenie prawnika (ale tylko radcy prawnego oraz adwokata), które przysługuje mu od pokonanego w sądzie przeciwnika.
Jej wysokość określa Minister Sprawiedliwości w rozporządzeniu. Aktualnie – od 27 października 2016 r. – stawki te zostały przez Ministra obniżone o 25%.
Stawka minimalna zależy od wartości przedmiotu sporu, czyli – upraszczając – od tego, jakiej kwoty domagano się w pozwie. Dla spraw do 500 złotych wynosi ona 90 złotych.
Dla spraw powyżej 500 złotych do 1.500 złotych wynosi ona 270 złotych.
Dla spraw powyżej 1.500 złotych do 5.000 złotych wynosi ona 900 złotych.

Są to stawki minimalne za postępowanie pierwszoinstancyjne. W postępowaniu przed sądem drugiej instancji stawki wynoszą połowę stawek, które wskazano powyżej.


























przewalutowanie kredytu wyrok orzeczenie I C 145/16, IC 145/16, IC145/16, wyrok świecie orzeczenie odfrankowienie VI C 352/16, VIC 352/16, VIC 1713/15 VI C 1713/15 kancelaria
Mazur i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp.k.   Aleja Róż 12 lok. 6   00-556 Warszawa   KRS 0000387020