TU JESTEŚ:    SPECJALIZACJE => KREDYTY => 2.KROKI


MAM KREDYT „WE FRANKACH” – CO NALEŻY ZROBIĆ?



Poznaj sposoby rozwiązania problemu


Ścieżki nieskuteczne [kliknij aby rozwinąć]

W 2014 roku wytypowaliśmy 3 ścieżki, które wówczas uważaliśmy za nieskuteczne w sprawach "frankowych":
1. Pisanie przez kredytobiorcę prośby do banku, aby bank zechciał respektować przepisy;
2. Bierność kredytobiorcy oparta o wiarę, że kurs CHF będzie trwale spadać (mimo że kurs ten wzrasta od 40-tu lat);
3. Bierność kredytobiorcy oparta o wiarę w polityków.

Ostatnie 4 lata utwierdziły nas w przekonaniu, że mieliśmy rację - nie słyszeliśmy o przypadku, aby którakolwiek z powyższych ścieżek przyniosła pozytywny rezultat. Podtrzymujemy zdanie, że powyższe ścieżki pozostaną nieskuteczne.


Ścieżki skuteczne [kliknij aby rozwinąć]

Umowy kredytów pseudofrankowych zazwyczaj zawierają wady prawne - istnienie tych wad jest aktualnie podstawą do podważenia w sądzie konstrukcji umowy. Korzystne prawomocne wyroki najczęściej kończą się tzw. "odfrankowieniem" kredytu z mocą wsteczną (z pozostawieniem dotychczasowego oprocentowania LIBOR) lub niekiedy całkowitym unieważnieniem umowy. Obydwa rozwiązania są dla kredytobiorców bardzo korzystne.





Wybierz właściwą Kancelarię


Rzeczywiste doświadczenie
Pierwszym krokiem po stronie Kredytobiorcy jest oczywiście znalezienie właściwej kancelarii prawniczej, najlepiej takiej, która specjalizuje się w procesach przeciwko bankom i posiada rzeczywiste doświadczenie zdobyte na sali sądowej w tego rodzaju sprawach.
Dobrze Państwo trafili, gdyż specjalizujemy się w postępowaniach dotyczących kredytów „pseudofrankowych”, a naszymi doświadczeniami dzielimy się od wielu lat, np. w artykule w dzienniku „Rzeczpospolita” (nr 21/2015) ze stycznia 2015 r., czy w popularnych programach telewizyjnych.

https://vod.tvp.pl/28365214/16012017 [kliknij]


Profesorskie ekspertyzy prawne
Nasza Kancelaria posiada dwie niezależne opinie prawne na temat kredytów pseudofrankowych. Każda z tych opinii została sporządzona przez autorytety prawnicze - profesorów nauk prawnych, autorów licznych publikacji, wykładowców akademickich w Polsce i za granicą. Więcej informacji o opiniach profesorskich, którymi posługujemy się w sporach z bankami, znajdą Państwo tutaj.

Przetestuj wiedzę prawnika
Jeśli nie są Państwo pewni, czy dana firma jest kancelarią prawniczą, a nadto czy specjalizuje się w sprawach „frankowych” mogą Państwo zadać jej kilka pytań sprawdzających. Pytania sprawdzające umieściliśmy w tym pliku. Jest to elementarz w sprawach „frankowych”, więc powinni Państwo uzyskać konkretne odpowiedzi na każde z tych pytań.

Posłuchaj prawnika na sali sądowej
Istotny jest także tzw. warsztat pracy prawnika na sali sądowej, w tym szczególnie dobry poziom wystąpień sądowych. Aby ocenić ten element, nie trzeba być specjalistą - wystarczy posłuchać, w jaki sposób prawnik się wypowiada.

Poniżej prezentujemy dwa pliki audio:
1) fragmenty mowy końcowej w jednej ze spraw zakończonych w 2018 roku prawomocnym odfrankowieniem (tutaj sprawa II Ca 583/17 [kliknij]). Za jakość dźwięku odpowiada sąd.


2) fragmenty innej mowy w sprawie dotyczącej kredytów pseudofrankowych (jakość dźwięku leży po stronie sądu):


Ustal, czy kancelaria ma wyniki
W sprawach kredytów pseudofrankowych pierwsze działania prawne przeciwko bankom zostały uruchomione w latach 2014-2015. Dlatego rok 2018 należy uznać za czas, w którym kancelaria o rzeczywistym doświadczeniu powinna móc przedstawić realne rezultaty.

Co jest rzeczywistym sukcesem danej kancelarii? [kliknij aby rozwinąć]


W sprawach kredytów pseudofrankowych obserwujemy kilka rodzajów marketingu, który ma stworzyć wrażenie "sukcesu" mimo braku jakiekolwiek realnego rezultatu. Prześledźmy więc poszczególne typy marketingowych komunikatów i odróżnijmy je od rzeczywistych osiągnięć:

Sukces nr 1: "zbieramy grupę zainteresowanych, dopiero będziemy składać pozew".
Nasz komentarz: To oczywiście nie jest żaden sukces. Ktoś dopiero szuka przyszłych klientów, najpewniej nawet nie złożono pozwu i nie rozpoczęto działań w sądzie.

Sukces nr 2: "złożyliśmy liczne pozwy".
Nasz komentarz: To oczywiście nie jest sukces. Złożenie pozwu to dopiero początek drogi sądowej. Praca prawnika na sali sądowej dopiero się zaczyna.

Sukces nr 3: "uzyskaliśmy pozytywny wyrok sądu pierwszej instancji, a więc wyrok jest nieprawomocny".
Nasz komentarz: bank składa apelację, a więc sprawa będzie musiała być raz jeszcze rozpatrzona przez sąd drugiej instancji - należy czekać na wyrok sądu drugiej instancji.

Sukces nr 4: "bank pozwał Klienta i prawomocnie przegrał, gdyż sąd drugiej instancji oddalił pozew banku".
Nasz komentarz: jest to rzeczywisty sukces, jednakże należy pamiętać, że takie sprawy dotyczą sytuacji, w której klient przestał płacić raty i została wypowiedziana umowa kredytu. Może się zdarzyć, że w uzasadnieniu wyroku sąd zawarł jakieś niekorzystne stwierdzenia, np. że bank nie udowodnił kwoty, ale zdaniem sądu kredyt nie przestał być "frankowy".

Sukces nr 5: "pozwaliśmy bank o odfrankowienie i prawomocnie wygraliśmy z bankiem".
Nasz komentarz: To jest niewątpliwy sukces. To świadczy o warsztacie i skuteczności. Według naszej wiedzy taki sukces odniosła tylko Kancelaria Mazur i Wspólnicy oraz jeszcze jedna kancelaria.

Sukces nr 6: "pozwaliśmy banki o odfrankowienie i prawomocnie wygraliśmy w różnych miastach w Polsce, przeciwko kilku bankom".
Nasz komentarz: Uznajemy to za szczególnie znaczący sukces. Według naszej wiedzy Kancelaria MiW jest jedyną, która może poszczycić się uzyskaniem prawomocnych wyroków przeciwko kilku różnym bankom (przykłady można znaleźć np. tutaj). Wyroki te zapadły przed sądami w innych miastach Polski. Uznanie naszej argumentacji za poprawną przez różne sądy uważamy za najlepsze potwierdzenie jej trafności.

Jeżeli uzyskają Państwo wiarygodną informację o tym, że dany prawnik może poszczycić się sukcesem nr 6 lub 5, prosimy o informację (wówczas zaktualizujemy powyższą listę).



 ZESTAWIENIE Pomocne zestawienie
W trakcie wyboru firmy, która miałaby Państwu pomóc w sporze z bankiem, mogą Państwo posłużyć się syntetycznym zestawieniem, które udostępniamy pod tym adresem [kliknij]. Zalecamy wydrukować oraz uzupełnić każdą z rubryk. Ostateczną decyzję odnośnie wyboru kancelarii lub firmy radzimy podjąć po spokojnej i dogłębnej analizie.



Uwaga na samozwańczych "fachowców"
Pozywanie banków stało się w ostatnich latach powszechne, a nawet „modne”. W rezultacie pojawiły się również dziesiątki firm o podejrzanym profilu lub reputacji.

O kancelariach, które nie są kancelariami [kliknij tutaj aby rozwinąć]

Można zaobserwować prawdziwy wysyp firm, które twierdzą, że specjalizują się w sprawach „frankowych” (wiele tych firm nawet nie jest kancelariami prawniczymi). Trudno nie odnieść wrażenia, że wiele z nich tak naprawdę dopiero zaczyna zajmować się takimi sprawami (albo dopiero planuje składanie pierwszych pozwów), a oprócz spraw „frankowych” zajmuje się wieloma dziedzinami, a czasem zajmuje się dosłownie wszystkim.

Prawie zawsze tego typu podmioty nie posiadają doświadczenia, kompetencji i wiedzy. A zatem jedynym elementem, którym mogą konkurować na rynku, jest cena. Dlatego jeżeli widzą Państwo podejrzanie niską cenę, należy tą firmę sprawdzić potrójnie. Albo poczwórnie. Aby nie dać się oszukać, jak było to opisywane w tej sprawie albo np. w tej sprawie albo np. w tej sprawie.

Polskie prawo zezwala każdemu na założenie "kancelarii" - wystarczy złożyć wniosek do ewidencji lub rejestru i na drugi dzień można uważać się za "prawnika" i posiadać "kancelarię". Są również takie "firmy", które nawet nie posiadają statusu prawnego (nawet nie są zgłoszone do żadnego rejestru).

Można natrafić też na taką "kancelarię prawną", która zajmuje się... udzielaniem kredytów bankowych. Taki przypadek nagłośnił Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na początku kwietnia 2018 r. (więcej informacji na stronie UOKIK).

Na forach internetowych poruszających tematykę kredytów pseudofrankowych pojawiają się ostrzeżenia, że niektóre firmy mogą być tzw. "koniem trojańskim" banków, tj. tworem, który ma zebrać jak największą grupę kredytobiorców (np. kusząc niską ceną), a następnie zawrzeć w imieniu kredytobiorców zbiorową ugodę, która będzie korzystna wyłącznie dla banków. Niestety, technicznie jest to możliwe, dlatego zalecamy korzystać z usług licencjonowanych prawników.

Radzimy szczególnie uważać na podejrzane spółki z o.o. oraz spółki akcyjne z Lublina (mamy dowody na łamanie prawa przez jedną z nich).






Unikaj pozwów zbiorowych


Jesteśmy przeciwnikami pozwów grupowych, gdyż uważamy je za nieefektywne (z powodu wad polskiej ustawy). Pierwszy proces zbiorowy przeciwko bankowi rozpoczął się 8 lat temu (w 2010 roku) i jeszcze się nie zakończył. Co ciekawe, po jego zakończeniu każdy uczestnik prawdopodobnie i tak będzie musiał wytoczyć pozew indywidualny. Nawet niektórzy prawnicy prowadzący procesy zbiorowe sami po latach przyznają, że to jest nieefektywna ścieżka.
Dla porównania: sprawy dotyczące "odfrankowienia" kredytów CHF z datą wsteczną, które zakończyły się w naszych sprawach w 2018 roku prawomocnymi wyrokami, rozpoczęliśmy w 2015 roku.



Zrozum taktykę banków


Przyzwyczajenia bankowców [kliknij aby rozwinąć]

Przez ostatnie 30 lat sektor bankowy przyzwyczaił się do pobłażliwości ze strony państwa polskiego. Doskonałą ilustracją jest tzw. "BTE": aż do 2015 r. banki posiadały w ustawie specjalny przepis, na mocy którego rozpoczynały licytację komorniczą swoich klientów bez przeprowadzenia procesu sądowego i bez żadnego pozwu. Dopiero w 2015 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż bank nie może być sędzią we własnej sprawie i uchylił ten absurdalny przepis. Nawyki jednak pozostały (mamy mnóstwo dokumentów to potwierdzających).


Brak odstraszających kar [kliknij aby rozwinąć]

Sektor bankowo-finansowy został już 454 razy (czterysta pięćdziesiąt cztery) wpisany do rejestru klauzul niedozwolonych (tj. do wykazu zawierającego nieuczciwe konstrukcje umowy). Mimo tego banki masowo nadal wykorzystują te treści. Wynika to z ekonomicznego rachunku: nakładane kary są symboliczne, więc z punktu widzenia banku łamanie prawa opłaca się. Jeśli za dane przewinienie bank będzie musiał zapłacić karę rzędu 3 milionów PLN, a na tym przewinieniu zarobi 300 milionów PLN, to wiadomo, że chętnie sięgnie po 297 milionów. Ewentualnie odda jeszcze 7 milionów na ocieplenie wizerunku w mediach i pozostanie mu 290 milionów PLN.
Niskie kary to przypadłość nie tylko polskiego rynku - np. bank JP Morgan zapłacił zaledwie 61 milionów € kary za manipulację stawką LIBOR, mimo że w 2014 roku miał 95112 milionów $ przychodu netto (tysiąc dwieście razy więcej).


Wyniki finansowe "tu i teraz" [kliknij aby rozwinąć]

Każda korporacja skupia się na swoich aktualnych wynikach finansowych (a nie na wynikach, które pojawią się za kilka lat). Jeśli zatem konsument zgłasza bankowi swoje roszczenie, bank nie uznaje takiego żądania i w swoich księgach oznacza sprawę jako "sporną", a w rezultacie odsuwa problem w czasie. Dzięki temu aktualne wyniki finansowe są dobre (a premie dla dyrektorów/menedżerów wyższe).


Kolonizacja przez banki zagraniczne [kliknij aby rozwinąć]

Polska jest skolonizowana przez zagraniczny kapitał. Tak twierdzi m.in. Bloomberg, a także Piketty i Zucman.
Banki w Polsce, których wiodącymi akcjonariuszami są banki zagraniczne, nie mają interesu w dobrowolnym respektowaniu prawa obowiązującego na wschodzie Europy - dla nich liczy się czysty zysk, a nie reputacja. Niestety, stosowanie takiej polityki przez zachodni kapitał wymusiło na kilku innych bankach (tj. niezwiązanych z kapitałem zagranicznym) przyjęcie podobnych praktyk.


Wygrywają osoby aktywne [kliknij aby rozwinąć]

Bank jest świadomy, że część jego klientów będzie walczyć o swoje prawa, a część pozostanie bierna. Dlatego strategicznie nie uznaje roszczeń, aby ta druga grupa była jak największa.


Propaganda banków [kliknij aby rozwinąć]

Posłużmy się porównaniem. Po amerykańskiej aferze Dieselgate firma Volkswagen zapłaciła gigantyczne kary oraz odkupuje od kierowców felerne samochody - wiemy, że na rynku amerykańskim firma chce naprawić swoje błędy i zachowuje się w sposób cywilizowany.
Gdyby po opublikowaniu afery Volkswagen zachowywał się jak banki działające w Polsce, to mielibyśmy do czynienia z absurdalną propagandą, jak w przypadku kredytów nibyfrankowych:

  • Za fałszowanie wyników przez koncern odpowiadają... kierowcy, bo chcieli Volkswagena;
  • Kierowcy nie mogą zwracać samochodów, bo "widziały gały co brały";
  • Volkswagen nie przyjmuje zwrotu samochodów, bo takich zwrotów nie mogą dokonać właściciele Toyoty;
  • Koncern nie uwzględni reklamacji, bo wszystkie jego ówczesne silniki diesla były wadliwe;
  • Koncern musi dbać o interesy swoich akcjonariuszy, dlatego nie może być obarczany odpowiedzialnością;
  • Niech nabywcy samochodów poproszą państwo o zapomogi finansowe.
Właśnie takie absurdalne tezy głoszą banki zarówno w swoich mediach, jak i w pismach procesowych - wszystkie 6 powyższych tez jest parafrazą tego, co czytamy w pismach procesowych. Volskwagenowi nie przyszło do głowy stosować takiej propagandy - dlaczego zatem banki w Polsce posuwają się do takich zachowań? O tym być może napiszemy kiedyś artykuł albo książkę.






Co można zyskać?


Można zyskać wyeliminowanie waluty CHF z umowy z datą wsteczną (z dniem zawarcia umowy) albo całkowite unieważnienie umowy.
Nie są to teoretyczne wizje - w samych pierwszych dwóch miesiącach 2018 roku zapadło kilka prawomocnych wyroków obu typów (wprowadzające "odfrankowienie", a także unieważnienie umowy).




Ile to kosztuje?

Wycenę naszego honorarium przedstawimy Państwu dopiero po przeanalizowaniu Państwa dokumentów, a przy tym wyłącznie wówczas, gdy dostrzeżemy podstawy do uruchomienia procedury prawnej. Jeżeli są Państwo zainteresowani, abyśmy przeanalizowali Państwa dokumenty, prosimy wybrać typ sprawy - należy to zrobić na poprzedniej stronie (kliknij tutaj).

Dlaczego na stronie nie ma cennika? [kliknij aby rozwinąć]

1) Pozywamy wiele banków w wielu różnych wariantach. Ilość zmiennych takiego cennika byłaby na tyle duża, że takowy dokument byłby nieczytelny.
2) Żaden cennik nie odpowiadałby na Państwa podstawowe pytanie, tj. czy widzimy szanse w Państwa konkretnej sprawie oraz co potencjalnie mogą Państwo uzyskać od banku.
3) Zindywidualizowaną ofertę otrzymają Państwo w naszej wiadomości e-mail.
4) Państwa bank, jak i Państwa przysłowiowy sąsiad, nie muszą wiedzieć, ile płacą Państwo swojemu prawnikowi.





Co zatem należy zrobić?

Jeżeli są Państwo zainteresowani, abyśmy przyjrzeli się Państwa kredytowi/pożyczce, prosimy wybrać typ sprawy - wyboru należy dokonać na poprzedniej stronie (kliknij tutaj).





blog video:

mazuriwspolnicy.pl/blog








Mazur i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp.k.   Aleja Róż 12 lok. 6   00-556 Warszawa   KRS 0000387020